piątek, 7 czerwca 2013

Szary komplecik koralikowo - szydełkowy

     Dawno marzył mi się sznur koralikowy, który będzie pasował do białej, wizytowej bluzeczki. Z założenia miał  być matowy,  długi,  o prostym wzorze.  I oto marzenie się ziściło -  powstał  cieniowany   komplecik w kolorach  szarości. Składa się  on z naszyjnika oraz bransoletki z przywieszkami. Naszyjnik i bransoletka  wykonane są z Toho 8/0 - Silver -  Lined Frosted Crystal,  Silver - Lined Frosted Lt Gray,  Silver - Lined Frosted Black Diamond;  oprawa w kolorze miedzi. Poszczególne elementy kompletu  można nosić razem  lub osobno - jak kto woli.




***
Serdecznie witam nowych obserwatorów:)
***

*** 

czwartek, 6 czerwca 2013

Komplecik w kolorze bursztynu

      Dziś komplecik - bransoletka i kolczyki  -  w barwach już nieco letnich - wakacyjny,  leciutki, eteryczny. Stworzony ze szklanych kwadracików,  bursztynowej żywicy i  dodatków w kolorze miedzi.

  w sam raz na swobodne, urlopowe dni;))) 

***
Serdecznie witam nowych obserwatorów:)
*** 
***


środa, 5 czerwca 2013

A na candy dwa imbryczki:)

    Oto są -   dwie kartkowe prace na candy  do Malowanego Imbryczka. Dlaczego dwie? Ano dlatego, ponieważ po głowie chodziło mi sporo pomysłów, a ich efektem są niżej przedstawione karteczki.
W pracach, oprócz gotowych elementów, wykorzystałam samodzielnie wykonane przez siebie papiery (wspominałam już o nich we wcześniejszym poście). Karteczki robiło mi się przyjemnie i radośnie. Mam tylko nadzieję, że choć jedna z prac spodoba się Organizatorce candy:)



***
 ***

Brawo KS Vive Targi Kielce!

     Kielce oszalały, cieszę się i ja! Wczoraj wieczorem, odbyła się tu wielka feta,  na cześć męskiej drużyny piłki ręcznej - Vive Targi Kielce. A okazja była  nie byle jaka, bo kielecki  zespół  zajął  trzecie miejsce w turnieju Final Four Ligi Mistrzów, który odbył się w Kolonii. 
    ,, Według władz klubu to był najlepszy sezon w 48-letniej historii kieleckiego szczypiorniaka. Oprócz dziesiątego Pucharu Polski oraz mistrzostwa kraju, Vive Targi jako pierwszy polski klub dotarł do Final Four Ligi Mistrzów piłkarzy ręcznych. W turnieju finałowym po przegranym z FC Barceloną półfinale zwyciężyli w dramatycznym meczu o trzecie miejsce z THW Kiel 31:30."
 (źródło:  http://sport.wp.pl)
 
Zatem jest powód do radości i ogromnej dumy:)))




(źródło foto: http://vive.zetonet.pl/pl/druzyna/kadra)
obecny skład drużyny

*
( źródło foto: wikipedia) 
Bogdan Wenta  - obecny trener drużyny

*

(źródło foto:  PAP/ Michał Walczak)

A tak wyglądał  autobus, którym zwycięska drużyna przemierzała ulice Kielc;
w dole wiwatujący kibice:)
*
 Puentą tej ogromnej radości niech będzie jedna ze zwrotek wiersza, ułożonego przez anonimowego kibica, na cześć drużyny Vive:

,,Święta wojna rozstrzygnięta,
 znowu górą Bogdan Wenta!"
:)))

Wielkie gratulacje!!!

***
***

wtorek, 4 czerwca 2013

O papierze słów kilka

      Papier jako materiał fascynuje mnie chyba od zawsze. Lubię jego zapach, faktury i wzory,  lubię na nim pisać i bazgrać różne zawijasy. Najczęściej wycinam z niego przeróżne kształty, skręcam, kleję, rysuję, ozdabiam. Wszystko to wykorzystuję potem w moich kartkowych pracach. Kartki wykonuję  najczęściej na własny użytek,  z okazji świąt i ważnych dni. Jako bazę wykorzystuję najczęściej gruby, kolorowy karton lub gotowe formy kartek. Poszczególne elementy moich prac to: wycięte papierowe formy, elementy pasmanterii (wstążki, tasiemki, guziczki, itp.), naklejki, elementy z krepiny, bibułki różnego rodzaju, i wiele, wiele innych. Dużo elementów wykonuję sama. A ostatnio własnoręcznie wykonuję także papier właśnie:) Pomysł i technikę podpatrzyłam na  blogu Asi -  ,, iguanna - craft". A oto efekty (z góry przepraszam za jakość zdjęć, ale foto nie najnowsze, a w tej chwili  tylko takim dysponuję ):

 z krepiny


  z kolorowych serwetek



Przyznam, że jestem zachwycona tą metodą, ponieważ  jest prosta, a efekty są wspaniałe.

      Na swoje kartkowe potrzeby własnoręcznie  także ,,postarzam" papier kawą. Metodę zaczerpnęłam z bogatych zasobów Internetu (niestety nie pamiętam w tej chwili,  jaka dokładnie to strona, ale zainteresowani tą metodą,  znajdą ich wiele z łatwością).
A oto efekty moich działań, z których także jestem zadowolona.


***
***