sobota, 6 maja 2017

Srebrne składaczki lekkie jak wiosna

Witajcie Kochani!
Długo mnie nie było na blogu, co było podyktowane
 nowymi obowiązkami zawodowymi 
oraz nie najlepszym stanem mojego zdrowia. 
Ale powoli wszystko wraca do normy i mam nadzieję, 
że będzie mnie tu więcej:)
Na początek skromnie, acz uważam, że elegancko i z klasą.
Dziś mam dla Was składaczki, które zrobiłam ze srebrnych szpilek i rureczek 
oraz prawdziwych białych i czerwonych korali,
 białych perełek słodkowodnych, a także 
kostek i kulek lawy wulkanicznej, w pastelowych kolorach.




Nieczęsto robię składaczki, a do wykonania tych 
natchnęły mnie majowe słonko i wiosenne kolory wokół.
" Dyndałki" będą w sam raz na coraz cieplejsze, lekkie i pachnące dni.

Pozdrawiam:)

***

sobota, 15 kwietnia 2017

Wielkanocne życzenia 2017

Z okazji Świąt Wielkanocnych 
życzę Wam Kochani
zdrowia, radości i symbolicznego odrodzenia
oraz nadziei, 
która uskrzydla duszę i sprawia, że każdy dzień ma sens...

oraz;)
 
Wielkanoc 2017

"Kolorowych jajeczek,
rozczochranych owieczek,
kicających wesoło króliczków,
pyszności w koszyczku,
a przede wszystkim
mokrego ubrania
w dniu wielkiego lania!":)



środa, 21 grudnia 2016

Święta 2016

Witajcie Kochani!
A ja dalej zakochana w trójkątach. 
Ale dzisiejszy jest inny, bo bez środka.
Utrzymany w uniwersalnej kolorystyce - z jednej strony czarno - biały, 
z drugiej zaś,  trzykolorowy:  biało - czarno - granatowy.





Wykonany z białych, czarnych i granatowych TT  - ściegiem peyote.
Długo się do niego przymierzałam i oto jest:)

***
A z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia
życzę Wam Kochani
ciepłych spotkań w rodzinnym gonie, zdrowia i pogody ducha.





A na Nowy Rok, 2017 - spełnienia wszelkich marzeń,
 nie tylko tych biżuteryjnych:)

***
***


środa, 28 września 2016

Krąg istnienia - trójkąt filozoficzny


Ale tytuł, aż strach się bać;) Wybaczcie mi, że tak na poważnie, 
ale właśnie w taki sposób skojarzył mi się wzór tego trójkąta. 
A dlaczego tak? - już wyjaśniam. 


Dzisiejszy trójkąt jest wynikiem moich eksperymentów z kolorami tła, przy wykorzystaniu tego samego wzoru - a to co wyszło, stało się dla mnie (nawet chyba nie do końca zamierzonym)
 pewnym myślowym skrótem, przedstawionym w symboliczny sposób.

A oto moja interpretacja symboliki:
Trójkąt składa się  z trzech kolorystycznych części - białej, czerwonej i czarnej.
 Przy czym można przyjąć, że: 
- biały oznacza narodziny, początek, zalążek, wzrost
- czerwony - to młodość, siła, energia, spełnianie marzeń
- czarny to: kres, koniec
Wzór na wszystkich polach jest taki sam, ponieważ oznacza nas samych, lecz na każdym tle jest innego koloru, bo z biegiem czasu my sami także się zmieniamy.
Na białym jest czarny ponieważ przybywamy z niebytu, powstajemy z prochu; na czerwonym biały - dlatego, bo nasza młodość zależy od wartości wpojonych nam w dzieciństwie. Na czarnym czerwony, ponieważ nawet wtedy, gdy zbliża się kres, nigdy o nim nie myślimy, pragnąc jak najdłużej zachować siły i młodość.
Kolory kwiatów są zaś oznaką ruchu, toczącego się nieustannie kręgu życia. Środki kwiatów są złote i oznaczają, że każde tło / każdy czas w życiu - jest piękny i pełen nadziei.
Pięć kwiatów oznacza nasze siły, talenty, marzenia.
Przerywane linie to zagrożenia, albo coś co nieuchronnie utraciliśmy, i z czym przyjdzie się nam pogodzić. Czarna linia na białym tle oznacza słabość i zagrożenia wieku dziecięcego, biała na czerwonym tle - utraconą niewinność i ideały, czerwona na czarnym tle - utraconą młodość. 
A wszystko to scala złota obwódka - mówiąca o fenomenie i geniuszu każdego, pojedynczego istnienia.
Uff! dobrnęliście?
Jeśli tak, to mam dla Was drugą stronę medalu - czyli rewers trójkąta. 
Jest raczej niezobowiązujący, ale kontynuując filozoficzną myśl, można przyjąć, 
że oznacza nas samych - szarych, identycznych, zagubionych w tłumie. Ale każdy z nas ma swoje serce, marzenia, ideały - i to coś, co sprawia, 
że mimo wszystko jesteśmy niepowtarzalni i ważni dla innych ludzi wokół.


 Oczywiście interpretacji może być wiele i każdemu wzór może kojarzyć się inaczej.
Jeśli macie własne propozycje - piszcie śmiało.
A na dziś to wszystko. 
Pozdrawiam Was Kochani filozoficzno - jesiennie:)

***
***

niedziela, 7 sierpnia 2016

Królewski trójkąt na stelażu

Witam Was Kochani!:)
Dziś trójkątów ciąg dalszy. Chyba jestem od nich uzależniona;)
Ale do rzeczy. Pokażę Wam pracę, na której pomysł wpadłam już jakiś czas temu.
Marzył mi się trójkąt z wrobionymi  FP.  I udało się, ale powiem szczerze, że wymagało to ode mnie niemałej robótkowej ekwilibrystyki. Dodatkowo trójkąt ma wplecione większe koraliki  TR 8/0, a w środku metalowy stelaż,
który umożliwia oryginalne zawieszenie łańcuszka.


Wykonany jest z czerwonych, i złotych TT - co nadaje mu elegancki, 
trochę indiański, a trochę, królewski sznyt.


Wykończony zaczepami, które łączą się w środku ze stelażem.


Dodatkowo dół mojego trójkąta przyozdobiłam łańcuszkami różnej długości.  
Całość prezentuje się bardzo elegancko i szczodrze.

***
Powiem nieskromnie, że z tej pracy jestem bardzo zadowolona, 
ponieważ jest taka, jaka w założeniu miała być. 
Wykonanie nie różni się od pomysłu - a z tym, jak wiadomo,
 nieraz różnie bywa.
I w tym optymistycznym nastroju ściskam Was mocno i pozdrawiam:)

***
***